Jesień w pełni, a to oznacza, że pierwsze mrozy mogą pojawić się w każdej chwili. Nie czekaj jednak i nie daj się im zaskoczyć, zawczasu przygotowując swoje auto do nadejścia zimy.
Są kierowcy, dla których przygotowanie auta do zimy ogranicza się do umieszczeniu w schowku skrobaczki, a w najlepszym przypadku – także odmrażacza. I choć trudno zaprzeczyć, że to akcesoria absolutnie niezbędne, kiedy temperatury spadają poniżej zera, to w przygotowaniach do pierwszych mrozów powinieneś skupić się przede wszystkim na stanie technicznym samochodu.
Silnik Diesla
O tym, czy taka jednostka nas nie zawiedzie, decyduje przede wszystkim stan akumulatora, świec żarowych i układu wtryskowego. Pamiętaj też, że nawet niezawodny dotąd silnik może okazać się niesprawny, jeśli będzie pracował na paliwie nieprzystosowanym do używania w niskich temperaturach – dlatego korzystaj z usług dobrych, sprawdzonych stacji.
Jednostka benzynowa
W przeciwieństwie do oleju napędowego, z benzyny nie wytrąca parafina, która w większym stężeniu ma tendencję do zapychania filtrów. Właśnie dzięki temu silniki benzynowe lepiej radzą sobie z niskimi temperaturami. Ewentualne problemy z rozruchem w zimowy poranek wynikają w ich przypadku ze zbyt małej mocy akumulatora lub niesprawnego układu zapłonowego – te podzespoły koniecznie powinieneś sprawdzić jeszcze przed sezonem. Szczególną uwagę poświęć świecom, na których po dłuższej eksploatacji może zebrać się sporo sadzy.
Instalacja LPG
Czułym punktem instalacji LPG jest filtr gazu. Tymczasem jego wymiana to koszt nie przekraczający zwykle 40 złotych. Przed nadejściem zimy warto także zlecić przegląd instalacji i jej ewentualną regulację. Zimą na stacjach kupisz bowiem nieco inną mieszankę, w której więcej jest propanu, a mniej butanu. Niewyregulowana instalacja może zaś nie poradzić sobie z jej efektywnym spalaniem. Nie bez znaczenia jest też sprawność elementów silnika benzynowego – pamiętaj, że zanim osiągnie on temperaturę 40 stopni, auto pracuje właśnie na benzynie.
Opony i koło zapasowe
Teoretycznie to banał, ale wielu kierowców o konieczności zmiany opon przypomina sobie dopiero, kiedy na szosie pojawia się pierwsza gołoledź. Sama zmiana opon na zimowe może jednak nie wystarczyć – dlatego powinieneś upewnić się, że ich bieżnik ma co najmniej 4 milimetry. Sprawdź też, czy koło zapasowe także wyposażone jest w zimowe ogumienie (lub letnie z bieżnikiem o głębokości minimum 8 milimetrów) i czy posiadasz narzędzia niezbędne do jego wymiany.
Płyny eksploatacyjne
Mróz szczególnie niebezpieczny może okazać się dla płynu chłodniczego. Jeśli jego temperatura zamarzania będzie zbyt wysoka, podczas mrozów może to nawet doprowadzić do zatarcia silnika. Nie warto tego lekceważyć, bo sprawdzenie tego parametru jest szybkie i tanie, a uporanie się z taką usterką sprowadza się zwykle do dolania koncentratu. Przed nadejściem zimy nie zapomnij też o wymianie płynu do spryskiwaczy z letniego na zimowy.
Co z zawieszeniem?
Zużycie amortyzatorów niekorzystnie wpływa na długość hamowania i trzymanie się drogi, a to szczególnie niebezpieczne będzie właśnie zimą. Najłatwiej widoczne jest to na zakrętach, kiedy odnosisz wrażenie, że twój samochód dryfuje. Dlatego przed zimą warto zlecić przegląd całego układu zawieszenia i, jeśli zajdzie taka potrzeba, skasować ewentualne luzy.